Marcelek miał iść razem z dziećmi z przedszkola do Fikolandu na Mikołajki ale został w domu bo znów katar i kaszel go męczy. Sama nie wiem czy to dalszy ciąg alergii czy przeziębienie , bo przecież były tylko trzy dni spokoju. Mam nadzieje , że szybko minie i Marcel we wtorek bedzie mógł wrócić na zajęcia do przedszkola.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz