środa, 26 sierpnia 2015

Wakacje :)

       Dawno nas nie było, ale czasami doba to za mało żeby wszystko ogarnąc. Korzystając z sytuacji ,że Marcel jeszcze sobie spi w takim mniejszym skócie napisze co wydażyło sie od marca.
       W kwietniu Marcelek opanował huśtawke, niby nic każde dziecko to robi ale dla naszego autysty to był bardzo duzy krok. Usiąsc samemu na hustawce bez oparcia, utrzymac równowage, rozbujac sie i nie spasc - to jak zdobyc Everest! Ani mama ,ani siostra nie była potrzebna - bujał się sam, radości nie było końca.


    Byliśmy także na wycieczce z przedszkolem w Lipkach Wielkich i  stadninie koni w Polichnie. Niestety mimo że kon piękne zwierze Marcel tylko patrzył z wiekszej odległosci. Za to na pawi sie nie bał mógł stac i patrzec nawet godzine :)





 
W czerwcu marcel ukonczył przedszkole od wrzesnia zaczyna ''zerówke''. Z pójsciem do normalnej szkoły był mały problem , nie z racji tego, że nie jest gotowy by spróbwac jak ''zwykłe'' dziecko rozpocząc nauke tylko poprostu szkoła nie chciała podjąc wyzwania jakim  jest edukacja dziecka autystycznego. No nic w tym roku będzie nadal uczęszczał do Przedszkola dla Dzieci z Autyzmem i tam kontynułował swoją przygode z edukacją a za rok spróbujemy w naszej gminnej podstawówce.
Ogólnie wakacje Marcel spedził w domu w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie chciał wychodzic na podwórko , jezdzic rowerem, skakac na trampolinie czy kąpac się w basenie. Poprostu zazwyczaj odpowiedz brzmiała ''NIE CHCĘ''. Czasami udało się wyciagnąc go chocby na chwilke a ostatnio nawet wybrał się na rybki. Radości nie było konca: bo on sam, bo ma wędke, bo łowi ryby aż sie serce radowało :)

 
Wakacje prawie mineły i wielkimi krokami zbliża sie 1 wrzesnia - rozpoczęcie roku szkolnego o godzinie 9 - nowy rok szkolny to dla nas nowe wyzwania trzymajcie za nas kciuki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz